maxresdefault

Pół żartem, pół serio…

…czyli jak udało mi się trafić do Stefan.FM oraz słów kilka o rewolucji francuskiej w Teatrze Polskim!

Pewnie wiele osób zastanawia się, czytając tytuł, o czym chciałabym napisać. Z chęcią wam odpowiem na to niezadane pytanie. Jako uczennica biol-chemu nie znająca się na komputerach, a wręcz żyjąca z nimi w bardzo negatywnych stosunkach, muszę przyznać, że nie spieszyłam się, by stawać na ringu z wrogiem i rejestrować się na stronę internetową radia. I tu pojawia się pewna osoba, której chciałabym podziękować, tak jak obiecałam. Jeden z członków radiowęzła, a mianowicie Piotrek Zawadka zlitował się nade mną i pomógł mi trafić tu, na stefanfm.pl. Dzięki niemu mogę napisać swój pierwszy artykuł i mam nadzieję, że nie jedyny. Dziękuję Ci niezmiernie, Piotruś! ;)

thermidor_teatr_polski_warszawa_grafika_miniatura260

Po tych oficjalnych podziękowaniach mogę spokojnie przejść do drugiej kwestii, jaką chciałabym poruszyć w artykule. A mianowicie? „Thermidorze”, nowemu spektaklowi, który w listopadzie wszedł na deski Teatru Polskiego w Warszawie. Choć Stanisława Przybyszewska, autorka dramatu oraz wielka pasjonatka Wielkiej Rewolucji we Francji, przedstawiła moment, gdy rządy jakobinów przechodzą apogeum brutalności, to sztuka stanowi komentarz do współczesności. Spiskowcy, którzy planowali uśmiercenie swego przywódcę, a zarazem kata, dawno spoglądają na nas już tylko z kart podręczników do historii. Robespierre zmarł w 1794 roku przez zgilotynowanie. Konwent Narodowy został rozwiązany. Ale historia lubi się powtarzać, pomimo że to inne czasy, wizerunki charakterów ludzi realizujących wizje rządzącego pozostaną takie same.

maxresdefault

Zaletą spektaklu była również utalentowana obsada (Sławomir Głazek, Tomasz Błasiak, Szymon Kuśmider, Hubert Paszkiewicz, Szymon Roszak, Krystian Modzelewski, Adam Machalica, Krzysztof Kwiatkowski, Marcin Kwaśny). Aktorzy idealnie oddali swoją grą nastrój grozy i niepewności panujących w XVIII wieku we Francji.

Serdecznie polecam, nie tylko miłośnikom historii.

Julia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.