Kinooperator

Wiek Adaline, w młodym ciele młody duch, czy jakoś tak

Już prawie koniec roku, a ja dalej muszę się uczyć. Robię więc wszystko, aby się nie uczyć. Głównie kończy się na obejrzeniu kolejnego odcinka, kolejnego serialu. Jednak postanowiłam być ambitna, no dobra, wyjdę z domu, pójdę do kina. Teraz trochę żałuję, że nie wybrałam Jurassic World albo Krainy Jutra, ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło (chyba). Czytaj dalej Wiek Adaline, w młodym ciele młody duch, czy jakoś tak

The Equalizer, czyli nigdy nie wkurzaj pracownika sklepu budowlanego

Parę miesięcy temu internet był zaaferowany (oprócz standardowych rzeczy: kotów i cycków) dwoma filmami akcji, które wręcz ubóstwił stawiając jako wzór dla przyszłych twórców kina. Tymi filmami są: John Wick i The Equalizer. W dzisiejszym wydaniu CzłowiekPR przedstawia:… zajmę się tym drugim tytułem. Czytaj dalej The Equalizer, czyli nigdy nie wkurzaj pracownika sklepu budowlanego

Chappie, czyli o tym, jak obronię Blomkampa

Neil Blomkamp jest moim zdaniem jednym z najbardziej niedocenionych współczesnych reżyserów. Czy jest to powodem pierwszego świetnego filmu (Dystrykt 9) po którym ludzie, a zwłaszcza Ci wypowiadający się na te tematy, za wysoko ustawili poprzeczkę by niedoświadczony reżyser mógł przeskoczyć? A może ludziom spodobał się styl Blomkampa w wersji light (tak, w Dystrykcie 9), gdyż następny film – Elizjum nie był tak dobrze przyjęty. Tam Neil dał popis swojej wyobraźni i świata, jakiego ludzie się nie spodziewali i pewnie nie zrozumieli. Tak, czy inaczej, ten wesoły reżyser jest najwyraźniej skazany na gorsze oceny i następuje pytanie: kto się pierwszy ugnie? Blomkamp poprzez zmianę koncepcji swoich filmów, czy producenci, a przede wszystkim krytycy? Co prawda zawsze zostaje opcja numer 3: Blomkampowi kończą się pieniądze i czy tego chce, czy nie, kończy ze „swoimi” filmami. Kończąc wstęp, ostrzegam, że Blomkampa adoruję i jego filmów skrzywdzić nie pozwolę. Czytaj dalej Chappie, czyli o tym, jak obronię Blomkampa